Wiele się mówi o powstającym na Zaspie murales z twarzą Lecha Wałęsy. Ponieważ dziś rankiem przechodziłem koło bloku, w którym legendarny przywódca "Solidarności" mieszkał w latach osiemdziesiątych, postanowiłem rzucić okiem, jak tam postęp prac.
Rysunek wygląda tak.
Jeszcze tylko kilka pikseli, podpis i...gotowe! Można świętować 25 lat Nobla!
środa, 19 listopad 2008
Wałęsa na ścianie
sobota, 8 listopad 2008
A jednak milioner w Gdańsku!
Jak podają media - jedną z pięciu osób, które skreśliły szcześliwe liczby i wygrały we wczorajszym losowaniu około 8 milionów złotych każda, jest Gdańszczanin (albo Gdańszczanka). Szczęśliwy kupon wysłano na Morenie.
No cóż, muszę się do czegoś przyznać...to nie ja. Więc nadal będę musiał pracować, a to oznacza mniej czasu na pisanie tego bloga.
Zwycięzcy gratuluję serdecznie!
czwartek, 6 listopad 2008
Szaleństwo Lotto
Dziś do wygrania rekordowa suma 40.000.000 zł (słownie: czterdzieści milionów). Czyli teoretycznie na każdego z Polaków przypada ponad złotówka. Gorączka wysyłania zakładów nie ominęła także Gdańska - choć trudno ją porównać z kolejkami, które ustawiały się przed kolekturami kilka lat temu.
Choć jest jedna kolektura, która może poszczycić się małym tłumkiem... Kolektura przy ulicy Heweliusza. Tam jest grupka osób, która wysyła kupony. A to wszystko z powodu trafienia "szóstki" w tej właśnie kolekturze. Ludzie, licząc na to, że ów punkt jest "szczęśliwy", wysyłają swoje zakłady właśnie tam.
A nie wiedzą, że piorun nigdy nie trafia dwa razy w to samo drzewo...
Ja oczywiście też zagrałem, ale w innym miejscu. Nie powiem gdzie - ale jeśli wygram, to z pewnością zobaczycie tam wielki banner.
No to do zobaczenia wieczorem przed telewizorami, gdy wszyscy będziemy się wpatrywać w skaczące piłeczki. Nie życzę Wam szczęścia - ale Wy mi pewnie też nie.
Ciekawe - może tym razem też będzie ktoś z Gdańska? No i podstawowe pytanie - czy tak wielką pulę zgarnie jedna osoba?
środa, 5 listopad 2008
A jednak Wrzeszcz!
Nie tak dawno pisałem o trupie w centrum Wrzeszcza oraz o nowych biurowcach na Przymorzu, a tymczasem amerykańska firma Hines postanowiła mnie miło zaskoczyć.
Na miejscu dawnej Galerii Centrum, koło Cristala, Hines wybuduje biurowiec, wysokości 20 - 30 pięter. Będzie to kolejna, po Quattro Tower (mieszkania koło Manhattanu) inwestycja tej firmy w okolicy.
No to teraz trzymajmy kciuki za Wrzeszcz!
poniedziałek, 20 październik 2008
Nowe centrum dla biurowców?
Tak jak ostatnio obiecałem - dziś napiszę o miejscu, gdzie ostatnio można zaobserwować tendencję do stawiania budynków biurowych. Gdańsk cierpi na brak profesjonalnej przestrzeni biurowej, więc każdy taki budynek jest sprzedawany od ręki. Nie dziwi więc, że inwestorzy chcą budować obiekty tego typu - i chcą je budować niedaleko.
Gdzie więc rośnie nowe "city"?
Na Przymorzu. Wielka gdańska sypialnia powoli zaczyna pokazywać swoje nowe oblicze.
A zaczęło się od wybudowania parku biurowego Arkońska - dwa nowoczesne budynki są już w całości zajęte.
A obok budują się kolejne dwa.
Niby jedna jaskółka wiosny nie czyni - i prawdopodobnie nie skojarzyłbym budowy Arkońskiej z jakimś rozwojem biurowców na Przymorzu - gdyby nie niepozorna przebudowa tuż przy Kołobrzeskiej. Niedaleko przystanku SKM Przymorze - Uniwersytet powstaje mały budynek biurowy...
Wprawdzie różni się nieco od wizualizacji, która była wywieszona nad płotem w początkowej fazie realizacji, ale jest.
A jeśli komuś nadal mało, to niech nie zapomina o sporej powierzchni biurowej w tym budynku:
Tak, nad sklepem są tam biura. Nie wiedzieliście?
poniedziałek, 13 październik 2008
Trup w centrum Wrzeszcza
Nie, nie będę pisał o żadnych zwłokach porzuconych pośrodku Grunwaldzkiej:) Ale o budynku - w samym centum dzielnicy, w reprezentacyjnym miejscu - który stoi pusty i niszczeje. O dawnej Galerii Centrum.
Najwyraźniej właściciel tego sklepu stwierdził, że nie ma sensu konkurować z Galerią Bałtycką i Manhattanem - więc wywiesił kartkę ze stosowną informacją...
...pozabierał sprzęty...
...i pozwolił budynkowi popadać powoli w ruinę.
Całość tworzy piękny kontrast z sąsiadującym obok biurowcem PKO. A przecież tyle się mówi o braku przestrzeni biurowej w Gdańsku! Pierwotnie na miejscu Galerii Centrum miał powstać budynek biurowy, ale kryzys na rynku nieruchomości opóźnił realizację tego projektu (i nie tylko tego, o czym ostatnio pisały lokalne portale). Niemniej - nie wierzę, że nie znalazłby się bank kredytujący choćby remont i dostosowanie tego budynku do wymogów biura - przy obecnym popycie przewyższającym podaż powierzchni biurowych cały budynek zostałby wynajęty albo sprzedany od ręki. Tymczasem dawna Galeria stoi, tynk z niej odpada...
...a gdańskie biurowce wyrastają w zupełnie innym miejscu. Ale o tym w następnym poście.
Tymczasem Wrzeszcz, który - za cenę likwidacji jakichkolwiek sklepów i otwieranie w ich miejsce banków - przekształcał się w prężną dzielnicę usługowo - handlowo - finansową, obecnie zwalania tempo i zdaje się nie mieć pomysłu na rozwój. A szkoda, bo potencjał Wrzeszcza w tej materii jest olbrzymi (Górnego Wrzeszcza - Dolny to osobna historia i również zastój w urokliwym kącie Gdańska).
A trup stoi i straszy...w doborowym towarzystwie. Rzut beretem od niego jest przepiękny potworek, istny kolaż architektury PRL i tandety lat dziewięćdziesiątych.
Podobno ulubiona restauracja prezydenta Wałęsy. Cristal.
Nieco dalej - stary jak świat "pasaż" handlowy przy Klonowej (z pewnością przepiękny w momencie oddania - w mrokach komuny - obecnie szpetny)...
...wraz z "biurowcem" - ci z Was, którzy znają go tylko z zewnątrz, nic nie tracą - w środku jest równie ponuro.
A jeszcze dalej - najgorsza wizytówka miasta. Dworzec we Wrzeszczu. Który ma w planach lekki lifting, później remont, a w perspektywie Kolei Metropolitalnej - może nawet sporą rozbudowę. Ale obecnie wygląda tak:
I smutno, i straszno...
piątek, 10 październik 2008
Skręć nogę na Przymorzu
Wysiadając z SKM na przystanku Gdańsk Przymorze - Uniwersytet (swoją drogą - konstrukcja tej nazwy niezmiennie mnie bawi), ma się do wyboru dwa zejścia z peronu. Jedno od strony Gdyni, drugie - od strony Gdańska. I właśnie o tym drugim dzisiejszy wpis...
Gdy już się zejdzie schodami na dół, krótkim tunelem wychodzimy koło kasy biletowej na ulicę. Ale uwaga! Na samym końcu tego tuneliku są dwa - trzy schodki. Niby nic, ale wieczorem te schodki nie są zupełnie oświetlone! Mrok panuje tam nieprzebrany, wieć ktoś, kto nie zna tego przystanku, może łatwo skręcić nogę.
A wystarczyłoby zamontować jedną lampę więcej...byłoby i bezpieczniej, i przyjemniej.
Na dowód - zdjęcie zrobione kilka godzin temu. Ciemno wszędzie...
Tam na dole zdjęcia - widzicie schodki? No właśnie...

